Rosana Biagiotti. Syndrom trakcji rdzenia. Siringomielia. Skolioza Idiopatyczna. Dyskopatia D8-D9 i D9-D10

 

Data operacji: maj 2010

Nazywam się Rosana Bioagiotti, mam 35 lat i pochodzę z Umbrii, prowincja Perusa.
Mam nadzieję że moja historia pomoże wszystkim tym którzy cierpią na rzadkie choroby nie udało im się uzyskać pomocy w swoim kraju.

Wszystko zaczęł się w sierpniu 2009 roku, dokuczało mi zmęczenie i ból karku przede wszystkim kiedy przekręcałam głowę w lewo. Początkowo zrobiono mi zdjęcia rentgenowskie głowy i szyji. Neurolog powiedził mi że nie zaobserwował żadnych zmian i że powinnam zacząć bardziej o siebie dbać i nie denerwować się bez potrzeby. Po tej diagnozie, skontaktowałamm się z innym neurologiem który wykonał mi rezonans magnetyczny.

W listopadzie mój stan pogorszył się do tego stopnia że nie byłam w stanie wykonywać codziennych, prostych czynności. Rezonans (10/11/2009) wykazał dyskopatię degeneratywną C5-C6, rezonans został powtórzony 09/12/2009 i diagnoza się potwierdziła. Następnie skonsultowałam się z renomowanym neurochirurgiem i zdjagnozował u mnie siringomielię C7-D1 i torticolis. Zalecił powtórzenie rezonansu żeby wykluczyć problemy neuronaczyniowe.

Mój stam bardzo szybko się pogarszał, traciłam czucie w palcach u rąk, było mi zimno, miałam problemy z przełykaniem. Skontaktowałam się z neurologiem ze szpitala w Perusa który zdecydował poddać mnie leczeniu toksyną botulinową, żeby ulżyć mi w cierpieniu.

W styczniu zdecydowano zostawić mnie w szpitalu i zrobiono dodatkowe badania, które nie miały większego sensu. Zdjagnozowano siringomielię szyjno-grzbietową, dystonię, anemię, migreny. Zapewnili że leczenie toksyną botulinową po kilku dniach daje reultaty i że nie powinnam przejmować się syringomielią.

Minęło kilka tygodni i czułam się coraz gorzej, skontaktowałam się z moim lekarzem by dowiedzieć się czy możnaby było przyśpieszyć leczenie TB. Profesor z Perusa w sposób dość nieprzyjemny wyznaczył mi termin na 16/06/2010, co oznaczało że musiałam jeszcze długo czekać.

Rozczarowana zachowaniem lekarzy, cały czas martwiłam się syringomielią, wiedząc że jest to choroba wyniszczająca i progresywna. Nikt nie był w stanie odpowiedzieć na moje pytania a ja byłam już zmęczona wiecznym bólem i brakiem normalnego życia.

Pewnego dnia znalazłam w internecie informacje na temat kliniki specjalizującej się w leczeniu patologii tego typu, Instytut Chiari dr. Royo w Barcelonie. Nie mogłam uwierzyć że znalazłam wyjście z mojej sytuacji! 19/05/2011 przyjechałam do Bracelony i w końcu trafiłam na lekarza który był w stanie odpowiedzieć na moje pytania. Po obejrzeniu rezonansu zdjagnozowano: dystonię szyjną, siringomielię idiopatyczną i syndrom trakcji rdzenia. Wyjaśniono mi w bardzo dokładny sposób na czym polegała moja choroba i że powinnam się poddać operacji sekcji filum terminale. 01/06/2010 zostałam zoperowana przez dr. Royo w klinice CIMA.

Operacja ze znieczuleniem ogólnym trwała godzinę. Kiedy się obudziłam byłam spokojna, było mi dużo lżej. Po kilku dniach czucie w rękach powróciło, temperatura ciała ustabilizowała się, nie dolegał mi już Babiński. Jedynym problemem który pozostał była dystonia szyjna, jednak po jakimś czasie zaczęłam odcczuwać poprawę i w końcu głowa wróciła na swoje miejsce.
Moje życie znowu zaczęło mieć sens dzięki dr. Royo i jego ekipie, w tym Gioia Luè za jej pomoc.

Znowu zaczęłam normalnie żyć i cieszyć się codziennością z moją rodziną

E-mail : [email protected]
Tel: (+39) 3534043904

Nathalie Dufour. Syndrom Arnolda Chiari I. Skolioza. Mielopatia szyjna.

Sabine Bergmann. Skolioza idiopatyczna. Idiopatyczna jamistość rdzenia. Odchylenie kręgu obrotowego. Wgłobienie obrotnika do jamy czaszki. Mielopatia.

Marisa Toscano. Syndrom Arnolda Chiari I. Skolioza. Dyskopatia C5-C6, D8-D9. Wystę kręgów L4-L5, L5-S1.

Skontaktuj się z nami